23 Obserwuję
Marlena23

Marlena23

Hotel New Hampshire

Hotel New Hampshire - John Irving Najgorszy zarzut, jaki można poczynić wobec książki to stwierdzić, że nie wzbudziła ona w czytelniku żadnych emocji. Czytając "Hotel New Hampshire" doświadczyłam całej gamy różnych odczuć: było i zabawnie, i dramatycznie, pojawiły się nawet chwile grozy - wszystko to wymieszane we właściwych proporcjach. "Hotel New Hampshire" opowiada historię rodziny Berrych i prowadzonych przez nią tytułowych hoteli. Irving nie boi się sięgać tu po tematy kontrowersyjne: gwałt, homoseksualizm, samobójstwo, a nawet stosunki kazirodcze, jednak robi to tak sprawnie, że wątki te nie dominują nad fabułą, nie są główną "siłą napędową" powieści. Uważam, że pozycja ta jest jedną z lepszych w dorobku Irvinga. Jedynym minusem mogłaby być pewna jej przewidywalność (choć nie jestem pewna, czy to rzeczywiście wina książki - przeczytałam już bowiem sporo powieści Irvinga i dobrze znam niektóre ze stosowanych przezeń schematów fabularnych) - już na początku udało mi się wytypować osoby, które autor "uśmierci", szybko też wytypowałam z kim ostatecznie zwiąże się narrator-bohater John; osobiście jednak mnie przewidywalność w powieściach (może poza kryminałami) nie razi. Z czystym sumieniem mogę polecić "Hotel New Hampshire" jako niebanalną lekturę.