24 Obserwuję
Marlena23

Marlena23

Najciemniejsza część lasu

Najciemniejsza część lasu - Ramsey Campbell Na wykładach z poetyki usłyszałam kiedyś, że powieść to forma pozornie łatwa do stworzenia, dlatego też przyciąga masę grafomanów. I jak tu nie zgodzić się z taką opinią, gdy czyta się takie twory jak "Najciemniejsza część lasu"? Sam pomysł na fabułę w sumie nie był taki zły - tajemniczy las od wieków związany z dziwnymi wydarzeniami i rodzina, która zmuszona jest rozwikłać jego zagadkę. Gorzej z klimatem, powieść jakoś nieszczególnie trzymała w napięciu. Autor wprowadza całe długie sceny, które nie mają żadnej funkcji - ni to budują klimat, ni to mają jakieś konsekwencje fabularne - kto to widział, żeby w powieści grozy akcja toczyła się tak ślamazarnie? Są też postacie, które mimo tego że dobrze opisane odgrywają tylko rolę statystów (np. Randall), po co więc było je wprowadzać? Sam sposób pisania też nie przypadł mi do gustu, obśmiałam się jak norka przy niektórych fragmentach (ot, przykładowo, wspomnienia z dzieciństwa jednej z bohaterek: "Ja próbowałam udawać zwiędłe liście"). Narracja niespójna i niekonsekwentna, fragment stylizowany na pismo XV-wieczne zupełny dramat (nie sądzę, żeby stracił w tłumaczeniu, teksty XV-wieczne dla dzisiejszego Anglika-laika są niezrozumiałe; żeby taki fragment mógł trafić do książki stylizacja archaizująca musiała być niezbyt pogłębiona - a można było po prostu aż tak bardzo dziennika nie postarzać). Nie widzę żadnego powodu, dla którego warto by było sięgać po tę książkę. Kompletna strata czasu, zamiast napięcia i grozy powieść wywołuje raczej zażenowanie. Nie polecam nawet dla relaksu. Przeczytałam całość licząc, że może pod koniec będzie lepiej (często z thrillerami tak właśnie jest), ale nie było. Jedna gwiazdka więcej za sam pomysł na fabułę, bo nie był najgorszy. Tak czy inaczej - zdecydowanie nie polecam.